Archive for 2014

Mission Completed! Rozdanie z Cat Tee Mission


Zdarza się, że piszą do mnie blogerzy z różnych części świata z propozycjami typu "wyślij mi zegar, zrobię Ci recenzję" , "zróbmy rozdanie, co prawda nikt nie komentuje moich postów, ale może jak będzie do wzięcia coś za darmo, to ktoś coś napisze" ;)) Zwykle odmawiam, ale gdy zobaczyłam w skrzynce wiadomość od Sary z Cat Tee Mission, wiedziałam, że możemy zrobić razem coś fajnego. Od kilku miesięcy obserwuję CTM na facebooku i mocno jej kibicuję. Sarah mieszka w Australii wspólnie z dwoma kotami i wieloletnim chłopakiem, a od tego weekendu już narzeczonym [gratki Sarah!] i prowadzi sklep internetowy z koszulkami i gadgetami dla kociarzy. Niby nic, jest sporo takich miejsc w sieci, ale ona jako jedna z niewielu oddaje 100% zysku ze sprzedaży kilku wybranym przez siebie organizacjom zajmującym się pomocą kotom domowym oraz wielkim dzikim kotom afrykańskim. 

www.catteemission.com

 Sara jest uroczą osobą, po wymianie kilku serdeczności przygotowałyśmy rozdanie - zajrzyjcie na bloga Cat Tee Mission i poczytajcie o warunkach udziału KLIK Do wzięcia jest jeden z Purrfidnych zegarów- dowolnie wybrany przez zwycięzcę giveaway'a, który zostanie ogłoszony zaraz po zamknięciu zgłoszeń 9tego kwietnia.
Wpadnijcie też do europejskiego sklepiku Cat Tee Mission. Możecie kupić fajny prezent dla znajomego albo dla siebie ;) i wesprzeć kociaste spoza naszego podwórka.

No i to nie koniec naszej współpracy, szykujemy coś specialnego, co ujrzy światło dzienne zapewne po wakacjach.
  
Dziękuję! I wracam! Jest tyle do napisania!

Posted in , | 1 Comment

Będę miała do portfolio

Chyba każdy z nas ma takie momenty, gdy zastanawia się czy to co robi, ma jakiś sens. Nie, że sama sztuka dla sztuki, że dla własnej satysfakcji. Jak to mówią- do portfolio.
Miałam w tym roku takie momenty. Bardzo dużo właściwie. Mimo, że to był dla Purrfidiousa bardzo dobry rok. Zaczęło się od notki na bardzo ważnym dla mnie blogu- Catsparella.com.  Stephanie sama do mnie napisała z propozycją mini wywiadu i wspólnego rozdania. Rozpierała mnie duma, bo o mój zegar biło się ponad 400 osób, a Stephanie to dla mnie wzór do naśladowania jeśli chodzi o determinację i konsekwencję. I od kilku dni chyba jeszcze bardziej ją szanuję i jednocześnie zazdroszczę- zaczyna pracę dla producenta karmy Purina jako specjalista do spraw społeczności internetowej. Będzie tworzyć bloga i zajmować się wszystkimi kanałami internetowymi. A zaczęło się od własnego bloga pisanego, jak sama mówi, z nudów…
Potem kolejny blog- Hauspanther.com, napisał o moich kocich dywanach. Znowu ktoś po drugiej stronie kuli ziemskiej dojrzał moje Purrfidia. W maju portal zajmujący się śledzeniem trendów- WGSN- mój fuksjowy dywan wskazał jako tendencję kolorystyczną na jesień- zimę 2014-2015 w kategorii produktów dla zwierząt. A potem był wywiad ze mną w Kocich Sprawach- głównie o blogu, dlatego wiązałam z nim duże oczekiwania. Wiecie- wejścia, więcej czytelników, więcej komentarzy, większa motywacja dla mnie do pisania. A tu spokój i cisza, taki jak przed wywiadem. Prasa chyba umiera ;D

Prawda jest taka, że jestem rozpuszczona. Mam dość sympatyczną pracę zawodową dającą mi bardzo namacalne efekty- gdy odwalę kawał dobrej roboty, widzę to na ulicach. Ludzie noszą to, co zaprojektuję. Mijam ich i uśmiecham się. Myślę sobie- wyglądają świetnie. Rób tak dalej stara! Idzie ci to, jest odzew- jest ktoś, kto to docenia i kupuje.
A na blogu… widzę wejścia, częściowo przypadkowe, częściowo od stałych czytelników. Widzę, które wpisy były czytane najchętniej. Niektóre z nich budzą sporo emocji. Inne- wydaje się, że nie budzą niczego... I wtedy zastanawiam się, czy w ogóle warto. Więc nie piszę tygodniami, miesiącami. A potem zbieram od Was opieprz przez mejla, facebooka, osobiście- no naprawdę, strach się na mieście pokazać ;)

Spędziłam sporo czasu na analizowaniu tego, co Wam się najbardziej podoba w tym, co tu robię na tych stronach. Obiecuję się poprawić i zabrać do roboty. W komentarzach możecie mi jeszcze dodatkowo nakopać. Opcjonalnie możecie połechtać moje ego. A ja Wam w międzyczasie podziękuję jeszcze tutaj za głosy w konkursie na Rasowca i Dachowca Miesiąca organizowanym przez Pet Supplies. Dzięki Wam udało się zdobyć jedną nagrodę, drugą nagrodę- od Jury- przypisuję sobie, fatalnemu światłu u Dorszki z hodowli Agilis Cattus oraz pięknej modelce. Paczki z nagrodami już do mnie dotarły, w najbliższych dniach będę się umawiać z Pomorskim Kocim Domem Tymczasowym na dostawę.

Dziękuję Wam za pomoc Tymczasom, jesteście najlepsi. Internet przybija Wam piątkę, moje koty nie mogą, bo są za ciężkie na „high five”…



www.tumblr.com



 www.tumblr.com

8 Comments

Search

Swedish Greys - a WordPress theme from Nordic Themepark. Converted by LiteThemes.com.