iKot - test aplikacji mobilnych dla kotów- wstępniak

Do tej pory chowałam moje urządzanie mobilne przed kotami. Zresztą jedyna rzecz, jaka je w nich interesowała to cieniutkie przewody zestawów słuchawkowych, które hobbystycznie przecinały jednym kłapnięciem szczęki. Na smartfonie mam tylko jedną aplikację- z kocimi miaukami, którą włączam od czasu do czasu, żeby oswoić koty z potencjalną obecnością Trzeciego- kolejnego kota, którego jeszcze nie ma i w najbliższych kilku latach raczej nie będzie. Ale "gadam" sobie z nimi przy użyciu przyjaznych miauków, a one chętnie odpowiadają i szukają za kanapą osobnika wydającego te dźwięki.

Kiedyś przeglądając aplikacje w App Storze, zauważyłam jedną, która została zaprojektowana specjalnie dla kotów. Pomyślałam, że to może być świetna opcja, gdy nie mam akurat czasu na zabawę z kotami, a Iggy nie daje mi spokojnie popracować. Obawiałam się trochę o stan tabletu po zabawie, ale postanowiłam zaryzykować. Okazało się, że takich aplikacji jest więcej, ściągnęłam wszystko co darmowe lub niedrogie i zatrudniłam koty do testowania. Prawdę mówiąc nie wszystkie gry wyglądały na zrobione przez kogoś, kto ma jakiekolwiek pojęcie o potrzebach rozrywkowych kota... 

Moje Futra mają zupełnie różne podejście do zabawy, dlatego rzadko udaje mi się znaleźć coś, co zaintryguje ich obu i zajmie na jakiś czas. Zanim zacznę opisywać każdą z aplikacji, zobaczcie sobie jakie upodobana ma każdy z moich kotów. Może na tej podstawie będzie Wam łatwiej wybrać coś dla swoich, zwłaszcza, że niektóre z gier są płatne i może nie warto wydawać nawet tych 2 dolarów :)

OZZY
wiek: prawie 4 lata
charakter: spokojny, wyważony
styl zabawy: dokładna obserwacja, przyczajenie i nagły, skuteczny atak
ulubione zabawki: wirujące piórko na wędce, ważka na druciku, patyczki do uszu




IGGY
wiek: prawie 4 lata
charakter: totalne ADHD przeplatane z godzinami depresji.
styl zabawy: najważniejsze to latać z wywalonym jęzorem, samo złapanie obiektu nie jest już takie istotne...
ulubione zabawki: gumowe piłeczki, które aportuje, nano robaczki [generalnie to zabawka dla dzieci, ale co tam ;) ] wirujące piórko na wędce, patyczki do uszu.



Jeszcze dziś pierwszy z testów.

Posted in , . Bookmark the permalink. RSS feed for this post.

2 Responses to iKot - test aplikacji mobilnych dla kotów- wstępniak

  1. Też widziałam te aplikacje i sama zastanawiałam się, czy ich nie ściągnąć. Jednak popatrzyłam na mojego kota, który, przyznam szczerze ma dość mały rozumek, żeby nie powiedzieć bardzo mały :). Bałabym się o jego poczucie wartości i własną samoocenę po nieudanej grze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz, one nie patrzą na ilość zdobytych punktów :D więc myślę, że żadnej depresji nie załapią.

    OdpowiedzUsuń

Search

Swedish Greys - a WordPress theme from Nordic Themepark. Converted by LiteThemes.com.